środa, 4 czerwca 2014

Chłodniki, sałatki koktajle - moje letnie menu

No i pierwszą falę upałów mamy za sobą. Ja należę do osób, które zdecydowanie preferują chłodniejsze klimaty. Jest to problematyczna sytuacja - ciężko skupić się na pracy, zaburzeniom ulega rytm snu, spada apetyt. No właśnie - przy wysokich temperaturach nie gotuję. Jedynie kroję, miksuję, siekam. Nie dałabym rady przełknąć pełnego zestawu obiadowego, ciepłej zupy i panierowanego kotleta. Oj, nie...

Co więc jeść w upały? Ja lubię potrawy na zimno. Zazwyczaj są one lekkie, ich podstawą są owoce i warzywa. Uwielbiam gazpacho - hiszpański chłodnik na bazie pomidorów, nie pogardzę też rodzimym chłodnikiem litewskim (chociaż jego przygotowanie jest bardziej skomplikowane). Zbawieniem są lekkie sałatki, podane z winegretem. Jeśli ktoś lubi mięso, to tatar świetnie się sprawdzi. Mój organizm latem mięsa się nie domaga. No i sezon na szparagi wciąż trwa. Są przepyszne, wymagają krótkiego gotowania, można je potem owinąć w plaster dobrej szynki i podać z masłem lub sosem holenderskim. Jest rabarbar - można z niego zrobić genialną lemoniadę, ja dodaję do niej lawendy.

Sposobów na upały jest dużo. A wiadomo - jeść trzeba. Moja kuchnia latem jest bardzo nagrzana, zwłaszcza w godzinach popołudniowych, bo zorientowana jest na zachód. Dlatego nie lubię spędzać w niej zbyt dużo czasu. Latem. Bo zimą to co innego ;). sałatki i surówki
Podobny temat również przepisy na sałatki
Więcej informacji także tutaj sałatki przepisy
W temacie surówki przepisy warto poczytać również pozostałe informacje.
surówki przepisy - też dobry

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz