piątek, 20 marca 2015

Na pograniczu sztuki i rozpasania czyli i jedzeniu

Bo wszyscy lubią jeść. I wszyscy lubią jak jedzenie wygląda, więc będzie o jedzeniu, o podawaniu jedzenia i o zdjęciach jedzenia. fotografia kulinarna

Instagram w angielskiej Wikipedii:

Instagram is an online mobile photo-sharing, video-sharing and social networking service that enables its users to take pictures and videos, and share them on a variety of social networking platforms, such as Facebook, Twitter, Tumblr and Flickr. A distinctive feature is that it confines photos to a square shape, similar to Kodak Instamatic and Polaroid images, in contrast to the 4:3 aspect ratio typically used by mobile device cameras. Users can also apply digital filters to their images. The maximum duration for Instagram videos is 15 seconds

Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Instagram


O jedzeniu w internecie

Na pintereście zdjęcia kulinarne są jednymi z najpopularniejszych. Niektórzy mogą odnieść wrażenie, że w ogóle zrobiła się jakaś moda na gotowanie, jedzenie, łażenie po restauracjach, zakładanie i śledzenie blogów kulinarnych, itd.

Oczywiście malkontentów, którzy głoszą złote myśli w stylu "jak się można żarciem zachwycać" w kraju nad Wisłą nie brakuje. A ja zapytam serio - co to komu przeszkadza, że ludzie interesują się jedzeniem? I czy to nie jest pozytywne zjawisko, zwłaszcza w erze zalewu śmieciowym żarciem, w erze otyłości w śród dzieci i nastolatków? No cóż - wszystkim się widocznie nie dogodzi.

Zazwyczaj potrawy przedstawione na zdjęciach to całkiem zdrowe propozycje. Co raz więcej blogów kulinarnych pokazuje przepisy na wartościowe dania, z nieprzetworzonych produktów, na odchudzone desery, itd. To naprawdę warto promować!


Znaczenie blogów w fotografii kulinarnej

Mimo, że fotografia kulinarna jest coraz popularniejsza, to profesjonalistów w tej dziedzinie nie jest wielu. Poziom zdjęć potraw zdecydowanie podnosi wiele kulinarnych blogów, których autorki (lub autorzy) poświęcają sporo czasu nie tylko na przygotowanie dania, ale też na jego stylizację i sesję zdjęciową.

Moda na profesjonalne blogi kulinarne nadeszła do nas oczywiście z innych krajów. Jednym z bardziej popularnych blogów, słynących z wyjątkowych sesji zdjęciowych jest "What Katie Ate". Polecam tego bloga dla tych, którzy lubią, jak im cieknie ślinka - niebanalne stylizacje, często z użyciem dość zaskakujących rekwizytów (np. bardzo starych talerzy w stylu rustykalnym) są istną ucztą dla oka.


Blogosfera kulinarna - oczekiwania vs rzeczywistość

Blogi kulinarne należą do najpopularniejszych w sieci. Polskim absolutnym rekordzistą, przekraczającym milion unikalnych użytkowników miesięcznie, jest kwestiasmaku.com

Skąd ten fenomen? Cóż - internet jest niezwykle przydatnym narzędziem jeśli chodzi o przepisy kulinarne. Mało, że możemy znaleźć przepis na wszystko (również na bardzo egzotyczne dania), to jeszcze możemy sprawdzić, czy to danie rzeczywiście jest dobre - po opiniach i komentarzach.

\Wydaje się, że powinien to być niezły rynek - mnóstwo użytkowników reprezentujących najbardziej pożądaną grupę docelową - żyła złota? A jednak nie. Wbrew pozorom o pieniądze z bloga wcale nie jest łatwo, nawet jeśli przyciąga on masę użytkowników. Owszem, niektórzy potrafią z tego żyć - nawiązują współpracę z markami, sprzedają przestrzeń na stronie pod reklamy, biorą udział w różnych akcjach, czy... wydają książki kulinarne.

Jednak to wcale nie jest żyła złota - nie ta branża. Brakuje dobrych programów afiliacyjnych, z których są najlepsze zyski. Bo z samych kliknięć w reklamy AdSense niestety się nie zarobi (o czym można poczytać na branżowych stronach internetowych).


Zdjęcia jedzenia - epidemia na serwisach społecznościowych?

Fotografowanie potraw stało się ostatnio bardzo popularne. Głównie dzięki mediom społecznościowych - Facebook, czy Instagram to serwisy, gdzie amatorskich zdjęć jedzenia jest mnóstwo.

Niektórzy to wyśmiewają, czy tez uważają za "hipsterstwo", jednak tego pędzącego pociągu już się nie zatrzyma.

Dzięki dobrej jakości aparatom w telefonach fotografujemy praktycznie wszystko. Jednak do tej pory, jedzenie nie było aż tak częstym tematem amatorskich zdjęć. Czy to o czymś świadczy? Trudno powiedzieć. Niektórzy widzą w tym lans w stylu "zobacz jak mi się powodzi, jem w tej modnej knajpie", niektórzy z chęcią ulegają tej modzie. Jednak czy to źle? Może dzięki temu ludzie zaczną poświęcać więcej uwagi temu, co jedzą? A to przecież jest zawsze pozytywne.


Instafood - apetyczne zdjęcia

Instafood to jeden z najpopularniejszych hashtagów na Instagramie. Można stwierdzić, że panuje jakaś dziwna moda na fotografowanie jedzenia - zarówno tego przyrządzonego w domu, jak i tego zamówionego w restauracji. Takie zdjęcia mają często bardzo charakterystyczny styl - niski kontrast, zmniejszone nasycenie i ogólną "niedbałość" techniczną.

Wyglądają na amatorskie, jednak czy aby na pewno takie są? No niekoniecznie. Te, które cieszą się największą popularnością, wcale nie są dziełem amatorów - zapewniam. Jest to świetny sposób na promocję bloga kulinarnego, restauracji, lub samego fotografa - i uważam, że nie ma tu czego krytykować. Będę się upierać, że to jeden z najlepszych (bo mało "inwazyjny") sposobów na reklamę - bezpośredni kontakt ze społecznością, stworzenie pozytywnego PR firmy/artysty i pokazanie nie tylko dobrych potraw (co ma znaczenie dla restauracji), ale też dobrych zdjęć.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz